Prawo cywilne

Jak skutecznie odzyskiwać wierzytelności w firmie?

Zatory płatnicze to jedna z największych bolączek przedsiębiorców w Polsce.  W niektórych branżach, jak chociażby w budownictwie, czy branży dóbr szybko zbywalnych opóźnienia stanowią niemalże regułę, a ich najczęstszymi przyczynami są niedopasowanie struktury zobowiązań do należności, a także kwestionowanie jakości dostarczonego towaru, czy wykonanej usługi.

Naturalnym jest, że każdy przedsiębiorca posiada próg tolerancji na zaległości płatnicze. Wysokość tego progu zależy od kilku czynników, a mianowicie od tego ilu klientów ma przedsiębiorstwo, na jaką kwotę ci klienci zalegają zarówno łącznie, jak i każdy z nich pojedynczo, a także – a niejednokrotnie przede wszystkim – jakie są perspektywy przyszłej współpracy z dłużnikiem.

Powyższe czynniki są także kluczowe przy podjęciu decyzji czy, a jeśli tak to w jaki sposób przedsiębiorstwo będzie dążyć do spłaty wierzytelności. W przypadku braku zapłaty za jednorazowo wykonaną usługę i bez perspektyw na dalsze zlecenia ze strony dłużnika, ścieżka sądowa po uprzednim wezwaniu do zapłaty jest rozwiązaniem naturalnym. Sytuacja komplikuje się w sytuacji zatorów płatniczych z kontrahentem, z którym współpraca ma charakter ciągły – tzn. przedsiębiorstwo regularnie otrzymuje zlecenia lub dostarcza towary. W takich sytuacjach, do podjęcia decyzji o dochodzeniu roszczeń konieczne jest przeprowadzenie analizy.

W pierwszej kolejności, należy zweryfikować z czego wynika charakter opóźnień u stałego odbiorcy. Jeżeli sytuacja ma charakter tymczasowy i wynika z chwilowych trudności, to najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu poczekać. Bowiem zrozumienie chwilowych problemów kontrahenta umocni relację biznesową. Jednak zupełnie inaczej trzeba będzie postępować, jeżeli sytuacja dłużnika jest trwale pogarszająca się, a dostarczanie kolejnych towarów lub usług jedynie pogłębia stratę. W takich przypadkach najważniejszą kwestią będzie, charakter świadczonych przez nas usług lub dostarczanych dóbr. Jeśli bowiem okaże się, że dłużnik nie jest w stanie w ogóle funkcjonować bez dostarczanych towarów lub usług, a jednocześnie znalezienie innego kontrahenta jest czasochłonne, albo z jakiś powodów niemożliwe, to sama groźba zaprzestania dalszego świadczenia usług lub dostarczania towarów, powinna być wystarczająca, aby dłużnik zapłacił zaległości w pierwszej kolejności.

Z kolei w sytuacjach, gdy dłużnik – nawet będąc stałym kontrahentem – może z łatwością zmienić dostawcę, a brak płatności wynika ze złej lub trwale pogarszającej się kondycji finansowej dłużnika, to wówczas najlepszym rozwiązaniem będzie złożenie pozwu do sądu wraz z żądaniem zabezpieczenia należności na czas trwania sporu. W takiej sytuacji zazwyczaj zasadne będzie także wstrzymanie dalszych dostaw towarów lub usług, gdyż kontynuowanie współpracy będzie jedynie powiększać dotychczas poniesione straty.

Zupełnie inne działania należy podejmować w przypadku, gdy przedsiębiorstwo świadczy usługi lub dostarcza towary do dużej grupy odbiorców, a zaległości pojedyncze nie stanowią dużych wartości, ale ich suma jest już istotna dla firmy. Trzeba pamiętać, że dochodzenie roszczeń od klientów indywidualnych może wpływać na negatywne postrzeganie przedsiębiorstwa. Opinie wyrażane na Facebooku lub w Google od niezadowolonych klientów, mogą wpłynąć na trudności w pozyskaniu kolejnych. Dlatego w takiej sytuacji należy szukać rozwiązań, które z jednej strony będą skutecznie prowadzić do odzyskania pieniędzy przy minimalnym ryzyku reputacyjnym dla przedsiębiorstwa. Taką metodą może być sprzedaż pakietu wierzytelności do wyspecjalizowanego funduszu sekurytyzacyjnego, albo wynajęcie kancelarii prawnej. W postrzeganiu większości klientów, negatywne odczucia będą wówczas kierowane w kierunku kancelarii lub funduszu, aniżeli firmy, w której pierwotnie powstało zadłużenie.

Jeżeli natomiast dłużnik bezzasadnie kwestionuje jakość dostarczonych towarów lub wykonanej usługi, szukając w tym pretekstu do odmowy zapłaty, to najskuteczniejszą metodą dochodzenia roszczeń będzie jak najszybsze skierowanie sprawy na drogę sądową. Skoro bowiem dłużnik po prostu nie ma zamiaru zapłacić, to prowadzenie merytorycznych negocjacji, czy przekonywanie o prawidłowym i właściwym wykonaniu usługi albo o odpowiedniej jakości dostarczonego towaru będzie tylko stratą czasu.

Należy również pamiętać, że w prowadzeniu sporów – zwłaszcza tych na znaczące kwoty, albo gdzie kwestionowana jest jakość towaru i usługi – warto skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego. Tym bardziej, że w przypadku wygranej, sąd przyzna zwrot kosztów zastępstwa, które pozwolą pokryć poniesione wcześniej koszty pomocy prawnej.