Prawo cywilne

Renegocjowanie umów i kontraktów

Wprowadzenie ograniczenia w funkcjonowaniu jednego przedsiębiorstwa wywiera skutki na całe otoczenie w jakim funkcjonuje firma. Każdy przedsiębiorca jest przecież zarówno dostawcą jak i odbiorcą produktów i usług. Ograniczenia w prowadzeniu działalności wywołują więc skutki zarówno wobec klientów jak i wobec kontrahentów. Co więc zrobić w sytuacji, w której z zawartej umowy wynika obowiązek wykonania usługi, dostarczenia towaru albo odbioru zamówionej dostawy? Co w sytuacji kiedy firma wzięła lub dała zaliczkę lub zadatek?

Najpierw warto rozmawiać

W zaistniałej sytuacji pierwszym działaniem przedsiębiorcy powinna być próba podjęcia negocjacji i ustalenia nowych warunków współpracy – czy to z klientem, czy z dostawcą. Jeżeli wykonanie usługi jest niemożliwe obecnie, warto podjąć próbę zmiany terminów wykonania umowy. Parametrami, którymi można negocjować będą również cena oraz terminy i warunki płatności. Ostatecznie zawsze można zawartą umowę rozwiązać – tutaj kluczowe będą jednak jej postanowienia. O ile strony zawsze mogą rozwiązać umowę za obopólnym porozumieniem, o tyle jej jednostronne wypowiedzenia może skutkować np. obowiązkiem zapłaty kary umownej albo naprawienia szkody.

W przypadku, fiaska negocjacji z klientami, czy kontrahentami zastosowanie znajdą przepisy prawa. Nie ulega wątpliwości, że wprowadzone ograniczenia w funkcjonowaniu przedsiębiorstw stanowią okoliczność, za które same firmy nie ponoszą odpowiedzialności – ma to istotne znaczenie przy określeniu skutków niewykonania zobowiązań i wielu przypadkach pozwoli wyjść obronną ręką z konsekwencji związanych z niewykonaniem umowy. Wpierw jednak należy dokonać oceny czy wykonanie zobowiązanie jest całkowicie, czy częściowo niemożliwe.

Brak możliwości wykonania umowy

W sytuacji, gdy wykonanie umowy jest w całości niemożliwe, usługodawca nie może żądać dokonania zapłaty, a w przypadku gdy już ją otrzymał, to jest zobowiązana do jej zwrotu. Natomiast w przypadku, gdy wykonanie usługi jest jedynie częściowo niemożliwe to usługodawca traci prawo do części wynagrodzenia. Jednak w takiej sytuacji usługobiorca może całkowicie od umowy odstąpić – musi wtedy jednak oddać wszystko to, co otrzymał od drugiej strony.

Problemem dla wielu przedsiębiorców może być konieczność zwrotu pobranych zaliczek lub zadatków. W przypadku braku możliwości wynegocjowania zmiany warunków umowy, lub przesunięcia jej wykonania, czy też rezygnacji przez klienta z usługi, przedsiębiorca jest zobowiązany do zwrotu zaliczki. Nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku zadatku – standardowo w przypadku rezygnacji z usługi zadatek przepada, a w przypadku niewykonania zobowiązania przez przedsiębiorcę, należy go zwrócić w podwójnej wysokości. Jednak niewykonanie umowy na skutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności jest wyjątkiem od zasady przepadku zadatku, albo jego zwrotu w podwójnej wysokości. Brak możliwości wykonania umowy związany z obecnie panującą sytuacją będzie więc skutkował jedynie koniecznością zwrotu przyjętego zadatku.

Rebus sic stantibus – czyli ułożenie umowy na nowo

W praktyce występują także sytuacje, w których klient rezygnuje z zamówionego towaru lub usługi z tego powodu, że nie jest mu potrzebna, albo dlatego, że zamierza ograniczyć wydatki lub wstrzymać inwestycje. Przykładem mogą być wszelkiego rodzaju kontrakty na badania i rozwój, projekty rekrutacyjne, czy wszelkiego rodzaju usługi doradcze. Usługodawca będzie więc w stanie wykonać zawartą umowę, jednak jej odbiorca już jej nie chce. W takiej sytuacji – jeśli próby negocjacji i zmiany umowy zawodzą – rozwiązaniem będzie wystąpienie o zmianę warunków uprzednio zawartej umowy. Takie roszczenie jest dopuszczalne w sytuacji, gdy na skutek zmiany w otoczeniu, której nie można było przewidzieć, wykonanie umowy – dla którejkolwiek ze stron – wiązałoby się z nadmiernymi korzyściami albo groziło rażącą stratą. Dochodzi więc do ukształtowania umowy na nowo przy uwzględnieniu obecnie panujących warunków.