Prawo cywilne

Odpowiedzialność za błąd w zabiegach medycyny estetycznej

Jeszcze kilka lat temu o zabiegach chirurgii plastycznej – czy szerzej, medycyny estetycznej – czytało się w gazetach plotkarskich w rubryce dotyczącej Michael’a Jackson’a i innych gwiazd światowego formatu. Dzisiaj zabiegi medycyny estetycznej są dostępne dla znacznie szerszego kręgu osób. Już za kilka tysięcy złotych można poprawić sobie usta, nos, zrobić lifting twarzy, albo powiększyć biust. Wraz ze wzrostem popytu na tego typu usługi, zwiększyła się ilość klinik medycyny estetycznej. Zwiększyła się także ilość roszczeń związanych z zabiegiem lub jego rezultatami w tym roszczeniami za błąd medyczny.

W polskim prawie nie istnieją wymogi, co do formy zawarcia umowy o świadczenie usług medycznych. O ile przy poważniejszych zabiegach kliniki chirurgii plastycznej zawierają umowę w formie pisemnej, to prostsze zabiegi odbywają się zazwyczaj w drodze umowy ustnej. Bardzo często wraz ze zgodą na zabieg pacjent otrzymuje informację o zabiegu, w tym o ryzyku potencjalnych skutków ubocznych lub działań niepożądanych.

Umowa o świadczenie usług medycyny estetycznej jest zazwyczaj skonstruowana jako umowa zlecenia. Oznacza to, że klinika zobowiązuje się do działania zgodnie z wiedzą i sztuką medyczną, nie gwarantuje zaś uzyskania odpowiedniego rezultatu. Takie podejście klinik jest dla nich zdecydowanie bezpieczniejsze, gdyż znacznie trudniej jest udowodnić, czy choćby uprawdopodobnić błąd w procedurze medycznej, niż nieuzyskanie pożądanego rezultatu, które jest widoczne nawet dla laika.

Obecnie toczy się dyskusja wśród prawników, czy umowa o zabieg medycyny estetycznej to umowa starannego działania, czy umowa rezultatu. Część prawników powołuje się na utrwalone poglądy, że wszelkie zabiegi medyczne (a więc również te dotyczące chirurgii plastycznej) są ukierunkowane na staranne działania – bowiem żaden lekarz nie może udzielić pacjentowi gwarancji wyleczenia. Z drugiej strony coraz głośniej mówi się, że zabiegi medycyny estetycznej stanowią wyjątek od powyższej zasady, dlatego że pacjent poddaje się zabiegowi po to, aby uzyskać określony efekt i taki właśnie jest cel umowy.

O tym, czy mamy do czynienia z umową starannego działania (zlecenia), czy umową rezultatu (o dzieło), będzie zależał charakter wykonanych zabiegów. Nie ma wątpliwości, że zabiegi chirurgii rekonstrukcyjnej, lub przeszczepy skóry są procedurami medycznymi, w których nie można zagwarantować uzyskania oczekiwanego rezultatu. Są to bowiem zabiegi zbyt skomplikowane, aby lekarz mógł zagwarantować ich powodzenie. Inaczej sprawa wygląda przy zabiegach o wysokiej standaryzacji, wykonywanych rutynowo, w których zarówno przebieg jak i rezultat zabiegu są możliwe do przewidzenia w stopniu bliskim pewności. W takich sytuacjach umowie będzie bliżej do umowy rezultatu, niż starannego działania.

Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku braku pisemnej umowy o świadczenie usług medycyny estetycznej. W takiej sytuacji w każdym przypadku trzeba będzie ustalić, czy klientce obiecano rezultat, czy tylko wykonanie zabiegu zgodnie ze sztuką.

Od tego czy uznamy, że umowa o zabiegi medycyny estetycznej jest umową starannego działania, czy rezultatu, będzie zależała odpowiedzialność placówki wykonującej zabieg. W przypadku przyjęcia, że zawarta umowa gwarantuje klientce uzyskanie rezultatu, to już samo jego nieuzyskanie powoduje odpowiedzialność placówki polegającą na zwrocie kosztów zabiegu. W przypadku zaś oszpecenia klientki, placówka taka będzie odpowiadać za wyrządzoną jej krzywdę, niezależnie od tego, czy zabieg został przeprowadzony zgodnie z wszelkimi światowymi standardami.

Jeżeli z kolei uznamy, że umowa o świadczenie usług medycyny estetycznej jest umową starannego działania, wówczas klinika nie będzie odpowiadała za brak efektu określonego zabiegu, a za zeszpecenie tylko wtedy, jeśli klientka wykaże, że nie zostały dochowane właściwe procedury medyczne.

Warto też wspomnieć o wysokości potencjalnych roszczeń odszkodowawczych. Są one uzależnione od kilku czynników, a mianowicie: od stopnia zeszpecenia, trwałości lub usuwalności negatywnych rezultatów zabiegu, a także stopnia ewentualnego naruszenia właściwych procedur medycznych oraz indywidualnego cierpienia pacjentki. W praktyce odszkodowania zasądzane przez polskie sądy wahają się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Warto również pamiętać, że sprawy o wyrządzenie krzywdy zabiegiem medycyny estetycznej mogą być skomplikowane pod względem prawnym i dowodowym, dlatego w takich sprawach warto skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika – adwokata lub radcy prawnego.