Prawo cywilne

Co zrobić w przypadku stłuczki parkingowej

Zarysowanie cudzego samochodu, przytarcie podczas cofania, czy stłuczka na parkingu mogą przytrafić się każdemu. Jasną sprawą jest, że winny kolizji będzie musiał pokryć koszty usunięcia jej skutków. Naprawa  drobnych uszkodzeń w autoryzowanym serwisie to koszt nawet kilku tysięcy złotych. Oczywiście koszt naprawy cudzego auta pokryje ubezpieczyciel jeśli posiadamy ważną polisę OC. Jest jednak pewien kruczek, o którym warto pamiętać.

W przypadku powstania stłuczki na kierującym, ciąży szereg obowiązków, których niedopełnienie będzie skutkowało koniecznością zapłaty za powstałą szkodę z własnej kieszeni. Po pierwsze sprawca stłuczki musi podać pozostałym uczestnikom zdarzenia informacje konieczne do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych zawartej umowy ubezpieczenia. Zaś po drugie sprawca musi poinformować o zdarzeniu swojego ubezpieczyciela, przekazać mu posiadane informacje i udzielić niezbędnych wyjaśnień.

Częstą sytuacją w przypadku stłuczek parkingowych jest brak obecności kierowcy uszkodzonego auta. W takiej sytuacji trudno oczekiwać kilka godzin na pojawienie się właściciela uszkodzonego auta. Zwyczajowo kierowcy w takich sytuacjach pozostawiają sobie kartki danymi kontaktowymi. Taka praktyka może być jednak niewystarczająca. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych wymaga podania danych firmy ubezpieczeniowej, numeru polisy, a także poinformowanie firmy ubezpieczeniowej o zdarzeniu. Niewykonanie tych czynności może skutkować tym, że ubezpieczyciel po naprawieniu szkody zwróci się do jej sprawcy o zwrot kosztów.

Opisywana sytuacja bynajmniej nie jest fikcją. Sąd okręgowy w Świdnicy niedawno utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego, który zasądził od sprawcy parkingowej stłuczki ponad pięć tysięcy złotych zwrotu kosztów spowodowanej kolizji. Z uzasadnienia wynika, że zostawienie kartki z numerem telefonu to za mało. Aby posiadane ubezpieczenie zadziałało konieczne jest podanie numeru polisy i powiadomienie o stłuczce ubezpieczyciela.

Naturalnie w przypadku spowodowania stłuczki na parkingu nikt nie wymaga, aby oczekiwać na pojawienie się właściciela drugiego uszkodzonego auta. Jednak zostawiając kartkę należy w niej wskazać nazwę firmy ubezpieczeniowej, numer polisy oraz imię i nazwisko sprawcy. Nie zaszkodzi również podanie numeru telefonu. Następnym krokiem jest zawiadomienie o zdarzeniu firmy ubezpieczeniowej. Zawiadomienie takie powinno nastąpić tak szybko jak to możliwe – najlepiej jeszcze tego samego dnia. Forma takiego zawiadomienia jest dowolna – może to być zarówno list, e-mail jak również telefon. Zawiadamiając ubezpieczyciela trzeba będzie wskazać takie dane jak miejsce zdarzenia oraz numery rejestracyjne uszkodzonych przez nas pojazdów, a także rodzaj uszkodzeń.

Niepodanie wskazanych wyżej informacji i nieskontaktowanie się z firmą ubezpieczeniową traktowane jest jako zbiegnięcie z miejsca zdarzenia. Konsekwencją ucieczki jest wyłączenie ochrony ubezpieczeniowej i w przypadku zidentyfikowania pokrycia kosztów z własnej kieszeni. Nawet jeśli ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, to będzie miał prawo żądać od sprawcy kolizji jego zwrotu.

Warto również zaznaczyć, że zbiegnięcie z miejsca zdarzenia w przypadku stłuczki na parkingu nie jest przestępstwem wskazanym w art. 178 kodeksu karnego. Opisane tam przestępstwo dotyczy wypadku, w którym jeden z uczestników wypadku poniósł uszczerbek na zdrowiu lub zmarł. Tym samym nie jest przestępstwem ucieczka po kolizji na parkingu, jednak jej konsekwencje i tak mogą pozostać dotkliwe.